Klęska Intermarche Zastalu w Dąbrowie Górniczej
Dodano 2009-11-09
Nie takiego występu spodziewali się kibice naszych koszykarzy. Zastalowcy przegrali w kompromitujących rozmiarach z liderem tabeli 86:60
Wydawało się, że zielonogórzanie mogą być równorzędnym rywalem dla bardzo dobrze grających w tym sezonie gospodarzy. Pierwsze minuty potwierdzały to, bowiem żadna z drużyn nie mogła osiągnąć większej przewagi. W końcówce koszykarze MKS-u zdołali jednak wyjść na ośmiopunktowe prowadzenie, które udało się zastalowcom nieco zniwelować i pierwsza część meczu zakończyła się wynikiem 26:20.
Druga kwarta układała się całkiem dobrze dla Intermarche Zastalu, który utrzymywał kontakt z gospodarzami i po celnym rzucie Artura Busza w 17 minucie było 32:28. To co stało się w końcówce pierwszej połowy ustawiło losy meczu. W ciągu trzech minut zielonogórzanie nie zdobyli punktu, tracąc ich aż czternaście. Do przerwy na tablicy widniał wynik 46:28.
Niestety przerwa nie posłużyła naszym koszykarzom. Walka o honor (bo tylko to nam pozostało) została kompletnie przegrana. Strata kolejnych trzynastu oczek do gospodarzy w trzeciej kwarcie sprawiła, że rozmiary przegranej stały się wręcz zatrważające. W czwartej kwarcie przewaga gospodarzy osiągnęła nawet trzydzieści punktów i tylko wprowadzeniu na parkiet rezerw możemy zawdzięczać, ze udało się zastalowcom nieco ten pogrom ograniczyć.
Wiadomo, że celem nadrzędnym jest awans do pierwszej ósemki na przyzwoitym miejscu. Niemniej takie mecze nie powinny mieć miejsca. Trzeba mieć nadzieję, że był to wypadek przy pracy, a gospodarze przedwcześnie uzyskali szczyt formy.
MKS Dąbrowa Górnicza - Intermarche Zastal Zielona Góra 86:60 (26:20, 20:11, 28:15, 12:14)
Intermarche Zastal: Rajewicz i Flieger po 16, Kus 11, M. Chodkiewicz 8, Kukiełka 0 oraz Busz 6, Wróbel 2, Kalinowski 1, A. Chodkiewicz 0.
Druga kwarta układała się całkiem dobrze dla Intermarche Zastalu, który utrzymywał kontakt z gospodarzami i po celnym rzucie Artura Busza w 17 minucie było 32:28. To co stało się w końcówce pierwszej połowy ustawiło losy meczu. W ciągu trzech minut zielonogórzanie nie zdobyli punktu, tracąc ich aż czternaście. Do przerwy na tablicy widniał wynik 46:28.
Niestety przerwa nie posłużyła naszym koszykarzom. Walka o honor (bo tylko to nam pozostało) została kompletnie przegrana. Strata kolejnych trzynastu oczek do gospodarzy w trzeciej kwarcie sprawiła, że rozmiary przegranej stały się wręcz zatrważające. W czwartej kwarcie przewaga gospodarzy osiągnęła nawet trzydzieści punktów i tylko wprowadzeniu na parkiet rezerw możemy zawdzięczać, ze udało się zastalowcom nieco ten pogrom ograniczyć.
Wiadomo, że celem nadrzędnym jest awans do pierwszej ósemki na przyzwoitym miejscu. Niemniej takie mecze nie powinny mieć miejsca. Trzeba mieć nadzieję, że był to wypadek przy pracy, a gospodarze przedwcześnie uzyskali szczyt formy.
MKS Dąbrowa Górnicza - Intermarche Zastal Zielona Góra 86:60 (26:20, 20:11, 28:15, 12:14)
Intermarche Zastal: Rajewicz i Flieger po 16, Kus 11, M. Chodkiewicz 8, Kukiełka 0 oraz Busz 6, Wróbel 2, Kalinowski 1, A. Chodkiewicz 0.
Tagi: Koszykówka / Intermarche Zastal
Komentarze
Brak komentarzy.
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja portalu zgora24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych opinii. Redakcja portalu zgora24.pl zastrzega sobie prawo do moderowania oraz usuwania komentarzy.





